• Wpisów: 280
  • Średnio co: 9 dni
  • Ostatni wpis: 330 dni temu, 13:38
  • Licznik odwiedzin: 54 660 / 2782 dni
 
vanilla-love
 
O matko. Nie było mnie tu dwa tygodnie i czas wszyyystko opisać. Postanowiłam na maksa wykorzystać wolny czas i tak bardzo balowałam, że nawet nie miałam czasu i siły tutaj wpaść. Aż narobiłam sobie problemów u Mateusza i rodziców. Zaliczyłam już wyjazd nad morze. Zabraliśmy się z Mateuszem z wycieczką szkolną klasy mojej mamy. Cały czas spędziliśmy razem i z wycieczką zobaczyliśmy się dopiero gdy wracaliśmy do domu : D Mieszkaliśmy u Piotrka i Gabrysi. Było śmiesznie, bo mieli kota, który nas ciągle zaczepiał i zabierał nam w nocy kołdrę. Pierwszego dnia usmażyliśmy tonę nuggetsów i frytek, a drugiego zamówiliśmy pizzę. Do tego ciągle chodziliśmy do jakiś restauracji i na piwo. Chyba mam supermetabolizm, bo nic po mnie nie widać : D Wpadliśmy też oczywiście do Ikei. Podziwialiśmy wszystko i jedliśmy hot dogi za 1 zł. Mateusz zjadł chyba 5 : D Jak na Sopot i Gdańsk było mało ludzi, zwłaszcza na plaży. Jeszcze nie ten sezon. Udało mi się też to, co planowałam od dawna. Pojechaliśmy z Mateuszem na ognisko do Ciechocinka. Mieszka tam mój przyjaciel, Mikołaj. Chłopaki bardzo się polubili : ) ! Było sporo osób, głównie z Woodstocku. Mateusz i Adam grali na gitarze, a my śpiewaliśmy. Wracaliśmy jak już było bardzo ciemno i dalej gadaliśmy i piliśmy wino w ogrodzie Mikołaja. Spaliśmy w samochodzie. Rano zrobiłam wszystkim sałatkę z zupki chińskiej i zniknęła w sekundę : D Uwielbiam Ciechocinek <3 Zrobiłam też grilla i opalanko na działce kilka razy. Ta działka to była jedna z najlepszych inwestycji moich rodziców <3 Można opalać się i grillować w środku miasta, 20 min od domu, a czuje się ten sam luz co na wsi. No i w czerwcu Jagoda wróciła z Cannes i zaczęło się wspólne balowanie : D Więcej z nią nie piję, bo źle mi to robi : D Ale zabawa na prawdę przednia. Przedwczoraj wyruszyłyśmy na miasto, bo w Monaco były darmowe drinki. Istne morderstwo : D Trafiłyśmy do Kotłowni i Mateusz musiał nas odbierać, bo melanż nas trochę poniósł xd Ale najciekawszym punktem wieczoru było to, że po 8 latach spotkałam swoją przyjaciółkę z czasów przedszkola, z którą urwał mi się kontakt jakoś w podstawówce. Bardzo się zmieniłyśmy od czasu ostatniej rozmowy. Śmieszne uczucie spotkać kogoś po tak długiej rozłące. Do fajnych imprez musze zaliczyć jeszcze wczorajsze urodziny Jagody. Zaprosiła mnie, Anetę, Oliwię i Adę na rodzinną osiemnastkę. Wujkowie Jagody bardzo lubią wypić i ciągle nam polewali. Nazwali nas pisklakami : D No i niestety trochę mnie siekło. Nie pijam raczej wódki, a oni nam ciągle podsuwali kieliszki. Było zabawnie : D I jedzenie było przepyszne <3 Po rodzinnej osiemnastce pojechałyśmy do Jagody zostawić w domu jej prezenty i moje rzeczy. Niestety w klubie wódka zaczęła ostro na mnie działać i zrobiło się nieciekawie. Zapomniałam, że zostawiłam rzeczy u Jagody i zaczęłam panikować, że mnie okradziono. Poszłam do właściciela klubu i poprosiłam o pomoc. Podałam mu numer do mamy i tata mnie odebrał taksówką. Tata się ze mnie śmieje, ale mama ma ogromnego focha, z resztą jak zawsze. Kilka dni temu byłam też odebrać moich kuzynów z przedszkola i szkoły. Strasznie się cieszyli. Uwielbiam tych małych słodziaków. Bardzo smutają, że wyjeżdżam do Anglii. Dzisiaj miałam imieniny taty, czyli kolejna impreza, tym razem z moją rodziną. Dzieciaki szalały i zadzwoniłam po Mateusza, bo by mnie chyba zamęczyły : D Potem pojechaliśmy na punkt widokowy za mostem i przy okazji na grób mojej cioci. Zaczęłam się ostatnio zastanawiać czy na pewno chcę wyjechać na studia do innego miasta. Mieszkanie z rodzicami mnie męczy, ale będę strasznie tęsknić za rodziną i znajomymi. Z drugiej strony bardzo chcę poznać nowych ludzi i zobaczyć nowe miejsca. Dostałam też bardzo wyszukany komplement od ciekawej osoby, o czym warto napisać. Jagoda, która jest modelką i podróżuje po całym świecie, powiedziała mi ostatnio, że zna bardzo mało osób takich jak ja. Że jestem bardzo w porządku i jako jedna z nielicznych nie naciągam jej ciągle na kasę i nie trzymam się z nią, bo jest znana. Bardzo miło coś takiego usłyszeć. Zawsze staram się traktować ludzi, tak jak bym sama chciała być traktowana. Dobrze, że inni to zauważają. To by było na razie na tyle. Nie mam siły wszystkiego szczegółowo opisywać : ( Na razie muszę przystopować z imprezami, bo wydałam już za dużo kasy i do tego Mateusz zrobił się zazdrosny. Planuję jeszcze wyjazd do babci, może nawet na kilka dni. No a w lipcu lecę do Angli, jeszcze nie wiadomo na ile. Chciałabym znaleźć trochę czasu dla wszystkich znajomych i rodziny, ale to strasznie ciężkie. Magda i Monika dobijają się do mnie od kilku tygodni, a ja nie mogę znaleźć chwili, żeby się z nimi spotkać. Na razie na maksa wykorzystuję wolny czas w Polsce. Muszę przyznać, że świetnie się bawiłam przez ostatnie dwa tygodnie. Będzie super jak uda mi się zrobić wszystko co sobie zaplanowałam przed wyjazdem.
wlosy.jpg

Nie możesz dodać komentarza.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego