• Wpisów: 280
  • Średnio co: 9 dni
  • Ostatni wpis: 211 dni temu, 13:38
  • Licznik odwiedzin: 52 674 / 2663 dni
 
vanilla-love
 
Jestem już w Anglii prawie miesiąc i nie znalazłam jeszcze pracy.Przez jeden dzień próbowałam u jednego turasa w kebabie, ale to było zbyt trudne. Musiałam odbierać telefony po angielsku i zaznaczać wszystko w komputerowym systemie, który nie do końca ogarniałam. Do tego było strasznie gorąco i byłam strasznie wyczerpana. Fajne było, że wszyscy bardzo ciepło mnie tam przyjęli i nie zrazili się do mnie kiedy zrezygnowałam. Dalej się z wszystkimi witam jak przechodzę obok i rozmawiam. Bardzo podoba mi się mentalność tutejszych ludzi. Kilka dni temu weszłam do Primarku i włączył się jakiś straszny alarm. W środku było na prawdę mnóóóstwo ludzi. A oni zamiast przepychać się, wyprzedzać i panikować, wychodzili spokojnie i z uśmiechami na twarzach. Potem wszyscy poczekaliśmy na ulicy, aż alarm ucichnie i wróciliśmy w ten sam sposób do środka. Aż miło było patrzeć na to jak wszyscy się szanują. Przecież wiele się słyszy o tym jak ludzie zostali stratowani przez wybiegający tłum. Miałam jeszcze śmieszną sytuację na rozmowie kwalifikacyjnej do Hollisteru. Byłam tylko ja, jakaś młodsza dziewczyna i dwóch bardzo wysokich i całkiem przystojnych futbolistów. Wszyscy byli stąd i świetnie mówili po angielsku, ale ja chyba byłam najmniej zestresowaną osobą : D Jeden z tych chłopaków miał wręcz chwilowe problemy z wysłowieniem się. Wszyscy siedzieli skuleni w krzesłach, a ja starałam się nie śmiać. Menadżerka też wyglądała na rozbawioną. Niestety mnie nie przyjęli (może jeszcze), ale tam aplikację składa na prawdę pełno osób. Trochę popsułam też tym, że babka chciała, żeby pracownice się nie malowały, nosiły jeansy i jasne koszulki. Ja miałam różowe usta, czarną spódniczkę i bluzkę. Jak mówiła o tych wymogach, to ciągle się na mnie patrzyła : D Nigdy nie byłam na rozmowie do sklepu z ciuchami, więc nie miałam pojęcia, że trzeba wyglądać tak skromnie. No cóż. Nie dostałam też w tym miesiącu pracy, bo zmienili prawo i wygląda to tak: Żeby dostać się do agencji pracy, muszę mieć konto bankowe. A żeby dostać konto bankowe, muszę mieć pracę. Dopiero kilka dni temu udało się nam to przeskoczyć. Tak więc jutro idę do agencji i mam nadzieję, ze coś dostanę. Jak nie to niedługo wracam do Polski, bo skończą się nam pieniądze. Mimo, że tak głupio wyszło z tym szukaniem pracy, cieszę się, że wreszcie zobaczyłam Anglię. Podoba mi się tutaj. Przynajmniej ćwiczę Angielski w praktyce i odpoczywam od rodziców. No i wreszcie uczę się samodzielnego życia. Muszę prać, sprzątać i gotować. Nawet nieźle mi to wychodzi. W pokoju nad nami mieszka Polak, Tomek, z którym bardzo się zakumplowaliśmy. Kilka razy zrobiliśmy grilla, a wczoraj zrobiliśmy sobie wieczorek z Playstation. Kupiliśmy mu wódkę w zamian za to ile jedzenia nam dał i jak nam pomagał ostatnio. Mieszka w Anglii z żoną i synkiem od 7 lat. Teraz jego rodzina pojechała do Polski, a on się wprowadził do tańszego pokoju, żeby zaoszczędzić. Fajnie się nam tu mieszka, ale koleś u którego mieszkamy, kompletnie nie dba o mieszkanie. Musieliśmy usuwać pleśń ze ścian w naszym pokoju : / Dobrze, że jest już w miarę ok. A i najfajniejsze jest to, że prawie nie ma tutaj ładnych dziewczyn i czuję się jak gwiazda : D Ciągle ktoś trąbi albo mnie zaczepia. W Polsce jest za dużo ładnych dziewczyn i nawet paskudne drechy, które nie zasługują na żadną dziewczynę, znajdują sobie niezłe laseczki. No a dzisiaj osiągnęłam szczyt lenistwa i nie przebrałam się nawet z piżamy. Cały dzień grałam z Bejbem na Playstation. W sumie mamy wakacje : D Od jutra znowu biorę się za siebie i będę intensywnie szukać pracy.
blabla.jpg

Nie możesz dodać komentarza.