• Wpisów: 280
  • Średnio co: 9 dni
  • Ostatni wpis: 278 dni temu, 13:38
  • Licznik odwiedzin: 54 014 / 2730 dni
 
vanilla-love
 
Ale życie bywa zakręcone.. Po miesiącu błądzenia po bankach itd. dostałam wreszcie pracę. A żeby było dokładnie dwie prace. Jedną już zaczęłam w zeszłym tygodniu, a do drugiej na razie jestem zapisana i mam nadzieję, że zacznę już w tym tygodniu. Jest tylko oczywiście mały problem. Prawie miesiąc czekała, na NIN, czyli numer, który jest mi potrzebny żebym mogła zacząć normalnie pracować w Anglii. I jadąc po niego, wsiadłam w zły pociąg. Zły znaczy, jadący z Reading prosto do Londynu, a nie zatrzymujący się w miejscowościach po drodze. No i oczywiście wielka panika i płacz. Na stacji w Londynie podeszłam do pierwszego lepszego pana z obsługi i od razu mnie pokierował na peron 14. Panowie z bramek wpuścili mnie bez problemu, mimo że miałam bilet z Reading do Slow, a nie z Londynu do Slow. Akurat na peronie stał pociąg, który jechał dokładnie tam gdzie chciałam. Wbiegłam do niego i prawie od razu po tym ruszył. Więc podsumowując... byłam w Londynie niecałą minutę : D Co za przygoda. Niestety dojechałam na miejsce spóźniona jakieś 20 min, a tu jeszcze musiałam szukać tego centrum pracy... I w tym momencie GPS w telefonie wyprowadził mnie prawie na rugi koniec miasta, przez co straciłam kolejne pół godziny : / Potem doszłam na potencjalne miejsce, w którym miał być ten budynek, ale go nie było. Pytałam się chyba 10 osób jak tam dojść, a każdy kierował mnie gdzie indziej. Na koniec wpadłam na jakąś Polkę, która mnie tam po prostu odprowadziła. Okazało się, ze to było kompletnie na końcu ulicy.Byłam już spóźniona dobrą godzinę i cała zmachana, ale postanowiłam spróbować. No i niestety musiałam najpierw się nasłuchać gadania, że nie ma dla mnie czasu. Potem zaczęłam płakać i udawać histerię, więc facet zaczął gdzieś wydzwaniać i prosić koleżanki o pomoc. Gdyby nie to, miałby mnie gdzieś ; / Potem jeszcze dużo wydzwaniałam i kombinowałam, ale niestety muszę próbować w poniedziałek złapać jakieś zwolnione miejsce. Mam nadzieję, że uda mi się to szybko załatwić, bo potrzebuję tego numeru żeby dostać pracę. Na razie czekam do jutra. Do tego dochodzą jeszcze małe problemy ze studiami. Mam nadzieję, że dostanę się na tą kosmetologię. Niedługo będzie jeszcze jeden nabór. A jako, ze jestem w Anglii i moi rodzice muszą za mnie złożyć papiery na uczelnię, potrzebuję potwierdzenia autentyczności kopii mojego dowodu. Muszę jechać do Londynu i nie wiadomo ile pieniędzy będą za to chcieli. Brrr. Oby wszystko dobrze poszło. Na razie cieszę się pobytem w Anglii i tą dorywczą pracą. Zawsze jakiś pieniążek się przyda. Teraz słucham sobie Lanki, a Mateusz gra na Playstation. Zaraz pogram sobie z nim, ale na razie Lanka <3 Tak bardzo ją uwielbiam, o matko. Tęsknię za znajomymi i rodziną, ale muszę teraz zarobić. Oby wrzesień był ciepły. To na razie tyle. Postaram się częściej tutaj wpadać. A na zdjęciu ja z bejbem <3
b1.pinger.pl/(…)bejb1.jpg…

Nie możesz dodać komentarza.