• Wpisów: 280
  • Średnio co: 9 dni
  • Ostatni wpis: 330 dni temu, 13:38
  • Licznik odwiedzin: 54 660 / 2782 dni
 
vanilla-love
 
No i się pokomplikowało... Jak już pisałam z Mateuszem było ostatnio trochę dziwnie. Niestety przez tą całą odległość nasze rozmowy zrobiły się  sztywne i często brakowało tematów. Miałam też straszne wyrzuty sumienia w związku z tym, że podobają mi się inni. Z drugiej strony naprawdę widzę w nim osobę, z którą mogłabym spędzić przyszłość. Ostatnio podjęliśmy tą ciężką decyzję i  jednak zerwaliśmy. Obydwojgu z nas ulżyło, bo zapowiadało się na to od dawna. Po zerwaniu mieliśmy całkiem dobry humor. Ale zrobiłam niestety głupotę i w sekundę wszystko się popsuło... Od dawna mój przyjaciel Stasio pomagał nam z problemami. On ma dziewczynę, a ja miałam Mateusza, więc opowiadaliśmy sobie duuużo rzeczy, również tych intymnych. Jako przyjaciele. Uzgodniliśmy, że nic między nami nie będzie. Dzień przed zerwaniem wysłał mi swoją fotkę w ręczniku. Rozbawiło mnie to i też wysłałam mu swoją. Podkreślam, że w ręczniku. Nie nago. Gdy przyznałam się do tego Matuszowi totalnie się załamał. Z jednej strony nie zrobiłam nic strasznego, tylko co najwyżej głupiego, ale go to go strasznie zabolało. Pisze o tym, bo nadal ciągle to do mnie wraca i mnie boli. Mam nadzieję, że będziemy w stanie normalnie rozmawiać, jak kumple. Mam straszne wyrzuty sumienia i pełno wątpliwości, ale raz już zerwaliśmy na próbę i po tym jak do siebie wróciliśmy znowu były problemy. Staśkowi nawet nie wspomnę o tym, że przez niego wybuchła taka awantura, bo się chyba zabije. Pamiętam jaki był wkurzony kiedy pierwszy raz zerwaliśmy. On nam cały czas chciał pomagać, a przez głupią fotkę wysłaną do niego Mateusz totalnie się na mnie zawiódł. Sytuacja jak w jakimś filmie... Ciągle sobie tłumaczę, że tak może po prostu miało być, skoro się ostatnio nie dogadywaliśmy. Ale boli cholernie. Cieszę się, że codziennie rozmawiamy. Jest dla mnie bardzo ważną osobą i chcę mieć z nim kontakt. Co do moich planów, na razie planuję pobyć sama. Nie ma co się pakować w kolejny związek, gdy ciągle przeżywam poprzedni. Z resztą czuję, że muszę jeszcze dojrzeć do tego żeby być w prawdziwym, dojrzałym związku. Na razie chcę poznawać nowych ludzi i jak najwięcej się bawić. Jeśli stwierdzę, że potrzebuję stałej relacji to taką zawiążę. Wczoraj dziewczyny wyciągnęły mnie na miasto, żeby poprawić mi humor. Byłyśmy w Maku, Metropolis, Hadesie i Arsenale. Przepiłam sporo kasy, ale w pewnym momencie naprawdę przestałam myśleć o problemach i zaczęłam się dobrze bawić. Tak dobrze, że wywijałyśmy prawie do 6 rano, kiedy zamykali już klub : D Co ciekawe wiele chłopaków chciało ze mną tańczyć itd., ale ja totalnie nie miałam ochoty. Bałam się najbardziej, że w zaistniałej sytuacji się upiję i zacznę się z kimś całować albo coś. Najwyraźniej na ten moment mam dosyć facetów i faktycznie musze odpocząć. Wyszlyśmy z klubu przed 6 i szukałyśmy czegoś do jedzenia. Nie rozumiem dlaczego w całodobowych knajpach do 6 rano nie chcą wpuszczać ludzi. Wkurzyłyśmy się, bo nie chcieli nas wpuścić do budki z zapiekankami. Zauważyli to jacyś kolesie i zabrali nas do knajpki obok. Dostałam tatara, zupę pomidorową, herbatę i piwo... za darmo : D Potem poszliśmy do jednego z tych kolesi i zaserwowali nam wino. Najfajniejsze jest to, że niczego od nas nie oczekiwali. Jeden z nich był zza granicy i najwyraźniej wszystko tutaj wydawało mu się śmiesznie tanie. Tak czy siak kulturalnie się pożegnałyśmy i wróciłyśmy do domu. W domu byłam ok 10 rano. Rodzice byli źli, ale w końcu jestem już dorosła. Wyspałam się i poszłam z tatą na najnowszego Hobbita. Ogólnie film świetny, ale... scena z Legolasem biegnącym po spadających kamieniach(kto oglądał ten wie o czym mówię) wywołała u mnie niekontrolowany  napad śmiechu : D To w sumie wszystko co chciałam napisać na teraz. Trochę lepiej się czuję gdy to z siebie wyrzuciłam. Jak tam przygotowania do sylwestra ? : ) U mnie kilka spraw leży pod znakiem zapytania, ale mam nadzieję, że jakoś się ułoży i będzie fajnie. Tak więc życzę Wam wspaniałej zabawy i dużo wspaniałych chwil w nadchodzącym roku ! : )

Nie możesz dodać komentarza.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego